W pierwszomajowy weekend pojechaliśmy
na rzeki Słowacji. W tym roku woda bardzo nam się udała i było co pływać.
Jak zwykle odwiedziliśmy rzeki Biela i
Bela. Ci, którym zostało jeszcze trochę sił, w ostatni dzień mogli zmierzyć
się z torem kajakowym w Liptovskim Mikulasu.
Bela:
Biela:
Zaczyna się niepozornie...
A kończy dość mocno.
Liptovski:
Tak to wygląda z daleka.
![]()
A z bliska jakoś ciekawiej...
Nie starczyło już siły...
Wydęte policzki zapewniają dodatkową wyporność. :)
Fasti na